poniedziałek, 5 września 2016

Dawno nie pisałam, ale może też dlatego, że ciągle się w naszym życiu coś dzieje i czasami nie nadążam :P Wakacje się już skończyły, chociaż dla mnie wielkiego to znaczenia i tak już nie ma, może z wyjątkiem, że trzeba się przygotować na jesień, a potem zimę. Jednak w wakacje nie próżnowaliśmy i zaczęliśmy intensywniej działać. Z Ceri w końcu kończę strefy i wybieramy się z tego powodu nawet na zawody, nawet na 2 zawody pod rząd, a z Mandalą poszerzam horyzonty w OBI, ponieważ zgłosiłam Mandy na Mistrzostwa Polski Owczarków Belgijskich w tym sporcie. Zobaczymy czy się nie ośmieszymy, ale stwierdziłam, że kto nie próbuje ten nie zyskuje... z resztą i tak jedziemy tam się dobrze bawić i pooglądać najlepszych w tym sporcie w Polsce, bo wszak nie tylko belgi będą startowały. No tak czy siak pracujemy z obiema dziewczynkami by dały z siebie wszystko na zawodach :) pewnie to będą jedne z ostatnich zawodów w tym roku, ale na pewno wyniesiemy w nich wiele doświadczenia i nauki na przyszłość. Doczekać się już nie mogę.

Ponadto pod koniec sierpnia jak co roku już, wybyliśmy pomorzować trochę, jak i wykorzystać ten czas na odrobinę relaksu dla nas. Jesteśmy naładowani pozytywną energią i jodem, no i działamy, bo wrzesień rozpoczął się już na dobre.
Poniżej relacje foto z naszego wypadu :)



poniedziałek, 18 lipca 2016

Heh i kolejny weekend po belgijsku za nami :D jak ja kocham taki czas kiedy można żyć tymi belgami na całego :)
W ubiegły weekend byliśmy w gościach w zaprzyjaźnionej Hodowli groenendaeli - Black Destiny. Szczenięta są urocze, nabierają charakterów z minuty na minutę i zapowiadają się na naprawdę ładne stworzenia, kiedy dorosną. Cieszymy się, że możemy uczestniczyć i obserwować jak odchowuje się taki fajny miocik. A zapowiada się jeszcze jedna wizyta za niedługi czas, być może z malutką niespodzianką :)


Ponadto chwalę się :D w sklepie internetowym KP-ART, widnieją gadżety z wizerunkiem mojej Ceri jako przedstawicielką owczarka belgijskiego tervueren. Jestem dumna, bo tak naprawdę to nie był plan, to znaczy, że ten wzór nie był specjalnie robiony dla nas, a jednak projekt był wzorowany na głowie Cerinki :)

Zapraszam:



wtorek, 12 lipca 2016

Całkiem niedawno, bo na przełomie czerwca-lipca został zatwierdzony według FCI mój przydomek hodowlany o nazwie Cuore Di Cerbero. Po Polsku to znaczy Serce Cerbera, a nazwa wymyślana była z pomocą mojego kundelkowatego jegomościa, mojego Cerberka :) Bardzo się cieszę, że czątka tego psa będzie latami wpleciona w moją rasę, czyli belgi. Zapraszam na moją stronę hodowlaną, gdzie jeszcze żadnych planów nie ma, ale trzeba od czegoś zacząć, Poza tym chęć hodowania i wydania na świat pierwszego miotu będzie musiała być bardzo przemyślana i nawet jeśli na ten pierwszy miot będę miała czekać jeszcze kilka lat, to wierzę, że warto będzie. Póki co jakieś plany są, ale dalekobieżne, zobaczymy z czasem co z tego wyjdzie. 

Zapraszam:
http://cerbero.com.pl/


Ponadto 10.07, pojechaliśmy do Warszawy na I Krajową Wystawę Klubu Owczarka Belgijskiego w Polsce, gdzie sędziowała naszą rasę wieloletnia hodowczyni i specjalista od rasy - Hana Pisarčiková z Czech. 
Ceri otrzymała oc. Bardzo Dobrą w klasie Otwartej i kolejne uprawnienie jako suka hodowlana, natomiast Mandalka w klasie weteranów otrzymała oc. Doskonałą! Obie dziewczyny dostały przepiękne i bardzo trześciwe opisy. Jeśli uda mi się rozczytać hieroglify z karty oceny to napiszę, ale obie suki zostały opisane wedle ich zalet i wad, tak jak myślałam i to co sama widziałam, a to najważniejsze. Mandala w ogólnym zarysie bardzo się Hanie podobała, chyba jest w jej typie bo bardzo ją zachwalała, Ceri natomiast w jej typie chyba raczej nie jest, ale mamy opis adekwatny do jej urody! 


A w kolejny weekend jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to na kolejny belgowy wyjazd się szykujemy!