czwartek, 1 stycznia 2015

Nowy Rok, Nowy wpis i wiele innych nowości.

Żegnamy stary rok i tym samym grudzień, który dał mi się we znaki dość porządnie, ale jak to mówią nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. W grudniu pochorowała mi się Ceri, niby tylko się czymś struła ale 1,5 tygodnia była na kroplówkach i lekach, potem kolejne 1,5 tygodnia dochodziła do siebie i dojść coś nie mogła i dopiero w okolicach świąt zaczęła zachowywać się normalniej, a dziś już jest w ogóle jak młody bóg. Oprócz choroby Ceri, zrobiłam również kompleksowe badania Mandalce, głównie pod kątem rtg kości, prześwietlane miała biodra, łokcie, kręgosłup w górnym i dolnym odcinku oraz kolana by sprawdzić czy nic się zwyrodnieniowego nie dzieje, ani czy nic z dysplazji... Oprócz tego badania krwi pod wieloma kątami, które tez wyszły rewelacyjnie, więc jestem o Mandzika spokojna. Dostałyśmy tylko witaminę B12 na to jej sztywniactwo i jest lepiej przy bieganiu i ogólnie przy poruszaniu się więc Mandy może sobie hasać ile dusza zapragnie.
Sylwester również spędziliśmy rodzinnie i gościnnie i raczej spokojnie. Z racji tego, że gościmy od miesiąca znajomego szelciaka, zastanawiałam się jak stado generalnie będzie reagowało na strzały, tym bardziej, że dla Gru to też pierwszy sylwester z nami... Było jednak bardzo spokojnie, psy nie przeżywały wcale fajerwerków, więc i my mogliśmy być zrelaksowani i nie martwić się niepokojem psów, to akurat przy stadzie jest duże udogodnienie.
Cieszę się, że Nowy rok zawitał bo mam kilka dość realnych postanowień, no i motywacja do agilitowania znowu wzrosła, tym bardziej teraz kiedy dzieciaki zdrowe :) Mam nadzieję, że uda się tegoroczne postanowienia zrealizować, jak również to, że dzieciaki nie będą odwalały i będą zdrowe, tego sobie i im życzę w tym roku :) 
Wszystkim za to życzę spokoju ducha, szczęścia i zdrowia w 2015 roku. Szczęśliwego Nowego Roku!