niedziela, 25 stycznia 2015

Kalendarz agility 2015

Żeby mieć szybki i łatwy wgląd na to co planujemy w tym roku, robię wstępną rozpiskę z planami wyjazdowymi na ten rok. Głównie to plany pod kątem agility oczywiście :) No więc skarbonka uszykowana i zaczynam odkładać grosik do grosika :)

1. 28-29.03 - Seminarium agility z Moniką Rylską - Płock.
2. 10.05 - Treningowe Zawody agilty dla Przyjaciela - Warszawa.
3. 20-21.06 - Seminarium agility z Olgą Kwiecień - Łódź.
4. 22-23.08 - Zawody agility Baltic Open - Sopot (przy okazji pomorzujemy nie co, jak co roku już).
5. 5-6.09 - Seminarium agility z Olgą Kwiecień - Łódź.
6. 12-13.09 - Zawody agility Ka Fort - Warszawa ???
7. 19-20.09 - Seminarium agility z Lucie Dostálová - Łódź.
8. 18.10 - Zawody agility, Finał PBP - Gdynia.

To wszystko to wstępny plan na ten rok, aczkolwiek w życiu różnie bywa, być może nam jeszcze coś dojdzie, a myślę, że dojdzie na pewno, bo póki co rozpiskę jeśli chodzi o zawody i seminaria mam tylko do października, a jeszcze mamy listopad i grudzień, aczkolwiek póki co planów na owe miesiące jeszcze żadnych nie mamy, jednakże w międzyczasie zakładam, że wpadną nam jeszcze jakieś pokazy agility, a i kto wie, może jeszcze jakieś zawody, np. treningowe? zobaczymy. Mam nadzieję, że chociaż to co rozpisałam uda się objechać w tym roku :)

niedziela, 11 stycznia 2015

gra w pytania i odpowiedzi....

Nie lubię tego typu ,,złotych myśli'', nie co czuję się ,,staro'' na tego typu zabawy, ale kto się nie bawi, ten nie żyje, a że osoba, która mnie nominowała, czyli Klaudia, zaintrygowała mnie pytaniami, to postanowiłam się przyłączyć do zabawy, aczkolwiek bez nominowania nikogo. Zawsze może komuś się cokolwiek z mojej wypowiedzi przydać ;)

  1.                                                   Dlaczego akurat ta rasa?                                                                 No cóż, posiadam dw owczarki belgijskie tervuereny i psa rasy border collie. Terviki pojawiły się u mnie po części planowanie, po części nie... miałam kundelka, który przypominał nie co budową malinoisa, dużo osób mi to mówiło i nakręciłam się na belgi, docelowo miałam mieć maliniaka, ale skończyłam wpierw z groenendaelem, a potem z jednym tervikiem i drugim. Odkąd mam belgi, kocham je za całokształt, dla mnie są wymarzoną i idealną rasą dla mnie... border pojawił się u mnie bardziej z ciekawości, po belgach chciałam zasmakować innej rasy w domu, gdyż w klubie, w którym uprawiam agility jest aż 9 belgów, więc miałam już dość patrzenia na same belgi... chciałam innej krwi... i chciałam dowiedzieć się, z czym się je border collie. 
  2.                                                              Ile lat ma twój pies?                                                               No z racji tego, że mam 3 psy, to no: Najstarszy tervik: 7 lat, młodszy belg: 2 lata, border: 2 lata
  3.                                                     Czego nie lubisz w swoim psie?                                               W każdym moim psie czegoś nie lubię :P bo nie ma psów idealnych, tak i u ludzi.... U Mandali, najstarszej terviczki, nie lubię chyba jej zbytniego przewrażliwienia na swoim punkcie, tego, że jest tak ekstremalnie empatyczna i wrażliwa emocjonalnie.... kocham ją za to, ale uważam, że zbyt przesadnie bierze do siebie niektóre rzeczy. U Ceri najbardziej denerwuje mnie jej mała pewność siebie w stosunku do ludzi i to, że potrafi być zołzą i oburczeć za nic inne psy. U Gru, ehhhh ten pies ma genialny charakter, ale największą jego wadą i zarazem wadą borderową, jest przesadne nakręcanie się na WSZYSTKO co istnieje, nakręca się cały czas, z tą samą intensywnością, zawziętością, co go wprawia nieraz w łopoty. 
  4.                                                     Ulubiony Psi sport?                                                      Zdecydowanie największą moją sportową miłością jest agility, na drugim zaś miejscu za sprawą Mandali, obedience i ogólnie posłuszeństwo sportowe, PT. 
  5.                                            Jakie zawody przed wami, za wami?                                      Zawodów za sobą mam multum, bo na pierwsze zawody agility zaczęłam jeździć w 2007 roku z kundelkiem, który już nie żyje... z nim wyjeździłam najwięcej zawodów jak dotąd no i będzie ich sporo, bo jeździliśmy aż do końca 2010 roku. Z Mandalą biegałam ledwo 2 sezony bez efektów, potem Mandy przeszła na emeryturę agilitową, w między czasie zrobiłyśmy PT-1 i PT-2, no i kilkukrotnie na zawodach OBI. Z Ceri właściwie dopiero zaczynamy, w 2014 roku wystartowałyśmy w zawodach agility - treningowych, w maju w warszawie, oraz w oficjalnych - w sierpniu, w Sopocie. 
  6.                                               Czy przyszłość wiążesz z psami?                                             Tak, pomimo iż nie co priorytety mi się pozmieniały, bo ,,zaraz'' trzydziestka na karku, i chciałabym w końcu zaplanować nie co bardziej życie, to jednak chciałabym przeplatać sprawy życiowe ze sprawami psimi, chciałabym w miarę możliwości nadal uprawiać moje ukochane psie sporty, a być może jeszcze co innego, ale to czas pokaże co będzie dalej i jak bardzo przewartościuję swoje życie i pozmieniam priorytety...
  7.                                                 Koniecznie rasowy czy kundelek?                                            Ha, to jest dobre pytanie :) no cóż, różnie w życiu bywa, ja zaczynałam od kundelka, kochałam go ponad życie i dla mnie on był, jest i będzie moim bohaterem, jednakże czy wzięłabym kundelka? pewnie, gdybym mogła sprostać jego oczekiwaniom, a nawet nie co popracować i podszkolić to czemu nie :) oczywiście nie ukrywam, że jeśli kundelek to najlepiej taki, który ma fajne predyspozycje fizyczne i psychiczne do uprawiania sportów ;) 
  8.                                              Kolczatka czy to dobre rozwiązanie?                                     Kolczatka to często temat tabu, wzbudza kontrowersje i ma swoich zwolenników i przeciwników. Z psami, z którymi dotychczas miałam cokolwiek wspólnego, nie widziałam sensu by tego urządzenia używać, aczkolwiek wiem, że są rasy, które owej kolczatki się nie wystrzyganą ze względu na swój temperament. Temat jest naprawdę szeroki jak rzeka, wiec ograniczę się do napisania, że kolczatka umiejętnie stosowana i na odp. psa, któremu może być założona, myślę, że może pomóc, nie lubię używania kolczatek bez potrzeby i sama od 7 lat wystrzegam się by jej używać, aczkolwiek ostatnimi czasy mój ukochany borderek zmusza mnie bym zaczęła jej szukać :P
  9.                   Czy powinno być obowiązkowe prawo mówiące o sprzątaniu psich kup?                A nie ma takiego? w sumie nie śledzę kodeksu prawnego, ale z tego co wiem, to jest obowiązek sprzątania po psach i wiem, że straż miejska każe mandatami, jeśli ktoś nie sprząta... ale pewnie, powinno tak być i tak jest... 
  10.                           Masz ulubione miejsce na przechadzkę z psem? Jeśli tak to jakie?                         tak, lasy, łąki i bajorka <3 
  11.                                                  Czym żywisz swojego psa?                                                Karmą suchą zazwyczaj, dobrze zbilansowaną, aczkolwiek lubię im też dogotować coś kilka razy w tygodniu, więc nie co mieszam :) ale podstawą jest jednak karma sucha. 

czwartek, 1 stycznia 2015

Nowy Rok, Nowy wpis i wiele innych nowości.

Żegnamy stary rok i tym samym grudzień, który dał mi się we znaki dość porządnie, ale jak to mówią nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. W grudniu pochorowała mi się Ceri, niby tylko się czymś struła ale 1,5 tygodnia była na kroplówkach i lekach, potem kolejne 1,5 tygodnia dochodziła do siebie i dojść coś nie mogła i dopiero w okolicach świąt zaczęła zachowywać się normalniej, a dziś już jest w ogóle jak młody bóg. Oprócz choroby Ceri, zrobiłam również kompleksowe badania Mandalce, głównie pod kątem rtg kości, prześwietlane miała biodra, łokcie, kręgosłup w górnym i dolnym odcinku oraz kolana by sprawdzić czy nic się zwyrodnieniowego nie dzieje, ani czy nic z dysplazji... Oprócz tego badania krwi pod wieloma kątami, które tez wyszły rewelacyjnie, więc jestem o Mandzika spokojna. Dostałyśmy tylko witaminę B12 na to jej sztywniactwo i jest lepiej przy bieganiu i ogólnie przy poruszaniu się więc Mandy może sobie hasać ile dusza zapragnie.
Sylwester również spędziliśmy rodzinnie i gościnnie i raczej spokojnie. Z racji tego, że gościmy od miesiąca znajomego szelciaka, zastanawiałam się jak stado generalnie będzie reagowało na strzały, tym bardziej, że dla Gru to też pierwszy sylwester z nami... Było jednak bardzo spokojnie, psy nie przeżywały wcale fajerwerków, więc i my mogliśmy być zrelaksowani i nie martwić się niepokojem psów, to akurat przy stadzie jest duże udogodnienie.
Cieszę się, że Nowy rok zawitał bo mam kilka dość realnych postanowień, no i motywacja do agilitowania znowu wzrosła, tym bardziej teraz kiedy dzieciaki zdrowe :) Mam nadzieję, że uda się tegoroczne postanowienia zrealizować, jak również to, że dzieciaki nie będą odwalały i będą zdrowe, tego sobie i im życzę w tym roku :) 
Wszystkim za to życzę spokoju ducha, szczęścia i zdrowia w 2015 roku. Szczęśliwego Nowego Roku!