piątek, 11 marca 2016

Od jakiegoś czasu, zaraz obok powrotu do OBIkowania z psami, postanowiłam wznowić ich aktywności, by móc wyrobić im kondycję, oraz mięśnie, bo są, no co tu dużo gadać - flaczkami :P Rozpoczęłam treningi obi z każdym psem po trochu, oraz jakieś takie lajtowe ćwiczenia domowe na wzmacnianie mięśni, aczkolwiek moim głównym celem będzie ukierunkowanie na bieganie, pływanie, aktywności przy bieganiu za zabawkami, oraz nowość - ciągnięcie... póki co na rowerze i jak dotąd spróbowałam tylko z Ceri, czegoś ala bikejoring. Super sprawa, gdyż dzieciak wsiąka jak gąbka, po 1 dlatego, że jest bardzo uważna, traktuje zadanie poważnie, po 2 dlatego, że praca u podstaw za szczeniaka zbiera swoje żniwo teraz i suka naprawdę mnie słucha i pięknie współpracuje, biegnąc przed rowerem i słuchając moich komend. Nie mogę się doczekać cieplejszych dni, by móc z psami zacząć chodzić nad wodę i porządnie je wodować... wszak przygotowujemy się na pierwsze w tym sezonie zawody, na dog games, a Ceri z dużym prawdopodobieństwem, będzie startowała też w zawodach frisbee, jak niegdyś jej matka, mistrzyni w tym sporcie i mistrzyni europy we Frisbee - Putee Deabei. Zobaczymy, czy córeczka wyssała dyskowanie z mlekiem matki :)
Oprócz tych aktywności, planuję cały czas PT-1 z młodzieżą na ten rok i kontynuować z Mandalą OBI, by ogarnąć klasy, do 3. Poza tym planujemy też jakieś belgowe spotkanie w środku roku, może jakieś morzowanie, no i mam nadzieję, że uda nam się, jak już co roku, pojechać na klubówkę belgów, choćby jako widz i móc spotkać się ze znajomymi belgomaniakami, dobrze się bawić i porobić jakieś zdjęcia :)
Co z tych wszystkich planów wyjdzie? czas pokaże, planuję, niekoniecznie na 100% się nastawiam, bo życie potrafi dać w kość i popsuć plany... mam jednak nadzieję, że uda nam się zrealizować wszystko to co sobie zaplanowałam :)