wtorek, 21 marca 2017

Nie mamy ostatnimi czasy żadnych ambitniejszych planów na cokolwiek, aczkolwiek jesteśmy i dłubiemy w życiu różne rzeczy :)
Kontynuujemy trochę z przerwami, nasze gryzienie, bawimy się w pracę węchową, a dziewczyny przygotowuję cały czas do posłuszeństwa sportowego - Ceri do BH i nie tylko, a Mandalka z racji tego, że wróciła do żywych to ciągnie dalej powoli OBI :) oprócz tego powoli rozpoczynamy sezon wiosenny, rowerowo-wodny, jednak nadal jeszcze z naciskiem na rowerowy, bo pogoda nas na razie nie rozpieszcza by móc wodować.
Oprócz tego wszystkiego mamy jakieś plany by wybrać się za granicę, ale tutaj na razie nie będę więcej zdradzała, bo jeszcze trochę czasu jest.
Ja z kolei pracuję teraz na 1,5 etatu, to i czasu mało na cokolwiek... tylko tyle co na pracę i jakie treningi z psami... jak się wszystko unormuje to pewnie znowu wznowimy jakieś konkretniejsze wyjazdy, no ale na razie musimy się uzbroić w cierpliwość :)
W drugiej połowie roku jakiś tam pomysł nowy wpadł do głowy, chciałabym go również zrealizować, ale na razie ciii :)

Poniżej chwalę się moim cudami, które już teraz kocham :) a jeszcze jedno się szykuje, być może nawet w kolorze <3