Ceri



HAIFA DEABEI
Imię: Ceri
Płeć: suka
Ur.: 07.01.2013 r
Chip:  900008800297677
Rasa: Owczarek Belgijski Tervueren
Pochodzenie: Czechy
Wzrost: 61/61 cm
Zdrowie: Zgryz cęgowy-pełny,
RTG stawów 2015-2016 - HDA, ED 0/0, wzorcowe,
brak zwyrodnień.
Wyszkolenie: Agility LA1






Księżniczka! pierwsze słowa jakie słyszałam pod jej adresem od hodowczyni, kiedy opisywała mi maluchy  jeszcze w kojcu przy matce. I tak zostało do dziś :) Ceri była tak nazywana w hodowli ponieważ miała różową wstążeczkę, była najładniejszą sunią z miotu i była ulubienicą córeczki mojej hodowczyni. Od pierwszych chwil kiedy Ceri do mnie trafiła miała tę ksywkę i bardzo dobrze ona się przyjęła, bo Ceri wyrosła na cudowną sunię, przynajmniej dla mnie. Ceri jest moim spełnieniem o owczarku belgijskim jako całość, czyli zarówno pod kątem psa sportowego jak i eksterieru, ponieważ bardzo lubię belgi eksterierowe, które pracują.
Ceri oprócz tego, że ma bardzo dobre predyspozycje do uprawiania psich sportów to jeszcze ma bardzo dobry rodowód, co sprawia, że tym bardziej czuję nasycenie względem mojego belga idealnego.
Żeby jednak nie było tylko, że słodzę to napiszę może też, że i Ceri jak każdy ma swoje wady :P o eksterierze się nie wypowiem, bo jaka Ceri jest każdy widzi, natomiast psychika, no cóż... Ceri nie miała najlepszego charakteru na tle swojego rodzeństwa... niestety często uroda nie idzie w parze z charakterem i mimo iż chciałam psa idealnego psychicznie, a nie co mniej idealnego eksterierowo, to trafiła się właśnie ONA. Młoda nie była mi pisana na początku, tak naprawdę to w ogóle nie była brana pod uwagę ani moją, ani hodowczyni, że do mnie trafi. Zakochani w niej jednak byli ludzie, którzy mieszkają na Węgrzech i obecnie posiadają siostrę mojej Ceri. 
Moja kruszyna od początku nie była faworytką charakterową, nawet hodowczyni o niej się nie wypowiadała w superlatywach, ale no najgorszej psychiki też nie miała... traf chciał, że Ceri jest klonem swojej matki, niemal pod każdym względem, największą jej wadą jaką posiadała od szczeniaka to mała pewność siebie, co akurat u psów sportowych jest pożądane.
Miałam duże obiekcje co do zabrania jej, ale bardzo dużo wysiłku włożyłam w to, by o nią się wystarać, z tej a nie innej hodowli i z tego a nie innego skojarzenia, a jeszcze na moje wątpliwości hodowczyni pisała mi ,,spokojnie, dasz sobie radę, wszystko na spokojnie, popracujesz, sunia podrośnie i wyrośnie z niepewności, dasz radę'', i ta jej wiara we mnie mnie uskrzydliła i postanowiłam, że jednak spróbujemy.
Pierwsze 6-8 miesięcy były okropne, nie było więzi między nami, ani bezgranicznej miłości i martwiłam się, co to dalej będzie, ale z biegiem czasu i naszą wspólną i bardzo ciężką pracą, zaczęłyśmy łapać ze sobą kontakt, wzmocniłyśmy więź i zakochałyśmy się w sobie bezgranicznie... dziś nie wyobrażam sobie życia bez mojej bestyjki, młoda jest coraz fajniejsza i sprawdziły sie słowa hodowczyni. Ba, jak napisałam do Beaty, że suka jest coraz fajniejsza, to napisała, że jak jeszcze dorośnie, dojrzeje to będzie jeszcze fajniejsza i wierzę w to na 100%.
Po przypadku Ceri jestem w stanie uwierzyć, że nawet takim psom jak ona trzeba dać szanse i da się je wychować jak najbardziej na normalne psy i że takie psy wcale nie muszą być złe, ani mieć ogromu trosk na głowie. Poza tym wzmocniłam się jeśli chodzi o wychowanie psów i po Ceri jestem gotowa na niejednego gagatka :)

OPISY Z WYSTAW:
1 kl. szczeniąt - Krajowa Wystawa, Toruń 18.08.2013 - suka średnia o bardzo dobrych proporcjach, głowa doskonała, zgryz cęgowy, grzbiet dobrze związany, kończyny dobrze kątowane i ustawione, bardzo dobry ruch, szata o bardzo dobry włosie i pigmencie.

2 kl. pośrednia, Klubowa Wystawa Psów Pasterskich Niepolskich - Łódź, 21.09.2014 - Piękna suka, bardzo proporcjonalna, chociaż jeszcze w rozwoju. Doskonały wyraz głowy, doskonałe uszy oraz oczy. Zgryz prawidłowy, ale otwarty. Poza tym bardzo ładna suka.